Pechowe mokasyny mężczyzna kupił tydzień temu. Już przy pierwszym wyjściu na ulicę okazało się, że to towar jednorazowego użytku.
- Chociaż miaÅ‚em parasol, buty chÅ‚onęły wodÄ™ jak gÄ…bka. WystarczyÅ‚o kilka minut deszczu, a moje stopy zaczęły pÅ‚ywać. Od razu poszedÅ‚em do sklepu przy ul. Sienkiewicza, żeby pokazać pracownikom, jakie buty mi sprzedali. Niestety, potem dowiedziaÅ‚em siÄ™, że moja reklamacja nie zostaÅ‚a uwzglÄ™dniona – denerwuje siÄ™ nasz Czytelnik.
Źle uszyte
Towaroznawca, który nie uwzglÄ™dniÅ‚ reklamacji, stwierdziÅ‚ m.in. że klient, wychodzÄ…c z domu na deszcz, sam decyduje, jakie ma wÅ‚ożyć obuwie. A na deszczu nie przemakajÄ…… tylko gumowce.
- Nie stwierdzono też żadnych wad w reklamowanym obuwiu. A przecież woda wlewaÅ‚a siÄ™ do Å›rodka ciurkiem, chociaż buty majÄ… warstwÄ™ ochronnÄ… – denerwuje siÄ™ Jerzy ZiÅ„czuk.
Jego zdaniem górna powierzchnia obuwia jest źle uszyta i woda dostaje się do środka przez otwory do szwów.
- SprawdziÅ‚em, że nie trzeba ulewy, aby przemokÅ‚y. Wystarczy kilka kropel. A to nie jest normalne, jak uważajÄ… pracownicy sklepu. Doskonale rozumiem, że buty mogÄ… przemoknąć w czasie dużej ulewy. Ale nie w ciÄ…gu kilku minut, kiedy idzie siÄ™ pod parasolem – dodaje mężczyzna.
Kalosze do plecaka
Pracownicy sklepu “Szewczyk” broniÄ… twardo swojego stanowiska.
- Mokasyny nie nadajÄ… siÄ™ do chodzenia w deszcz. Można ich używać tylko wtedy, kiedy jest sucho – wyjaÅ›nia wÅ‚aÅ›ciciel sklepu “Szewczyk” przy ul. Sienkiewicza (nie zgodziÅ‚ siÄ™ na podanie nazwiska) . – W tym konkretnym przypadku klient naprawdÄ™ nie miaÅ‚ racji. DomagaÅ‚ siÄ™ reklamacji przemokniÄ™tych, a nie – zepsutych butów. Klient powinien buty wysuszyć i wszystko bÄ™dzie w porzÄ…dku – dodaje.
Podkreśla, że sklep uwzględnia wiele reklamacji i zawsze stara się stawać po stronie klientów.
- Ale w tym przypadku, klient wyszedÅ‚ w deszcz i musiaÅ‚ liczyć siÄ™ z tym, że buty przemoknÄ… – podkreÅ›la przedstawiciel sklepu obuwniczego.
A co mamy zrobić, kiedy nagle zaczyna padać? A kiedy wychodziliÅ›my Å›wieciÅ‚o sÅ‚oÅ„ce. – Zawsze warto zabrać do plecaka kalosze albo buty typu wellington i kiedy siÄ™ zaczyna padać, zmienić obuwie – mówi towaroznawca (który też zastrzegÅ‚ podanie nazwiska) i jednoczeÅ›nie pracownik sklepu “Szewczyk”.
Zrzucają winę na klientów
Odmowa reklamacji nie oznacza, że nasz Czytelnik nic już nie może zrobić. Pomoc uzyska w biurze miejskiego rzecznika konsumentów przy ul. Słonimskiej. Tam prawie codziennie zgłaszają się klienci sklepów obuwniczych.
- W tym roku wpÅ‚ynęło do nas 31 skarg na sprzedawców butów. Rzecznik udzieliÅ‚ też kilkuset porad telefonicznych, a kilkudziesiÄ™ciu klientom zaleciÅ‚ skorzystanie z mediacji ze sprzedawcÄ… – mówi Agata Lewkowska z biura miejskiego rzecznika konsumentów.
Najczęściej reklamowane są dwa rodzaje butów: sportowe i pochodzące ze sklepów z tzw. tanim obuwiem. Bywa, że te ostatnie rozpadają się już po 20 minutach używania.
Zdaniem Agaty Lewkowskiej, buty kupione przez pana Zińczuka powinien obejrzeć niezależny rzeczoznawca, który nie pracuje w tym sklepie i wyda obiektywną opinię.
- Adresy rzeczoznawców posiada biaÅ‚ostocka izba handlowa – przypomina Agata Lewkowska.
Autor artykułu: Marta Gawina
Sprawdź nasz Hosting !
Tags: buty, jednorazowego, użytku