Oni okradli hurtowniÄ™



Mężczyźni pochodzą z Gdańska i okolic. Są podejrzani o kradzież 2490 złotych z białostockiej hurtowni wyrobów spawalniczych Rywal. Z tego, co wiedzą policja i prokuratura wynika, że mogli dokonać podobnych kradzieży w całej Polsce. Stąd decyzja o opublikowaniu ich danych personalnych i wizerunków.

- Liczymy, że zgÅ‚oszÄ… siÄ™ do nas lub do Komendy Miejskiej Policji w BiaÅ‚ymstoku inni poszkodowani przez tÄ™ grupÄ™. DziÄ™ki zdjÄ™ciom może rozpoznajÄ… w nich napastników – mówi Bożena KiszÅ‚o, szefowa Prokuratury Rejonowej BiaÅ‚ystok PoÅ‚udnie.

Wczoraj cała grupa była przesłuchiwana przez prokuratorów. Żaden z podejrzanych nie przyznał się. Mimo to, do sądu trafiły wnioski o areszty tymczasowe.

- PostÄ…piliÅ›my tak, ponieważ z jednej strony mamy tu wysokÄ… szkodliwość spoÅ‚ecznÄ… czynu, a z drugiej obawÄ™ matactwa – dodaje prokurator Bożena KiszÅ‚o. – Mężczyźni skÅ‚adali rozbieżne wyjaÅ›nienia, ale ze wzglÄ™du na dobro Å›ledztwa nic wiÄ™cej powiedzieć nie mogÄ™.

Spośród czterech podejrzanych, dwaj to już recydywiści. Dlatego grozi im nawet do 7,5 roku pozbawienia wolności.

Przypomnijmy, że mężczyźni we wtorek, w biały dzień, weszli do hurtowni przy ul. Ciołkowskiego. Poprosili sprzedawcę o przyniesienie towaru z zaplecza, a potem zabrali pieniądze z kasetki i odjechali białym oplem. Sprzedawca wezwał policję, opisał też samochód napastników. W efekcie złodzieje zostali zatrzymani po krótkim pościgu, zaledwie pięć minut po zdarzeniu.

Autor artykułu: Rafał Malinowski

Comments are closed.