Archive for February, 2007

Ewa Bończak-Kucharczyk (na razie) bez teki

Monday, February 5th, 2007


W związku ze spodziewaną rekonstrukcją rządu premiera Kaczyńskiego, media spekulują co do ewentualnych kandydatów do teki. Wśród nich wymieniana jest Ewa Bończak-Kucharczyk, która miałaby – zdaniem niektórych komentatorów sceny politycznej – zostać następcą ministra transportu Jerzego Polaczka. Pojawiły się nawet sugestie, że jest ona osobą, którą popiera wicepremier i minister finansów – Zyta Gilowska.

- Jeśli ktoś coś takiego opowiada, to proszę o konkrety pytać tego kogoś. Ostatnio niemal codziennie słyszę o jakiś kolejnych spekulacjach co do mojej osoby, ale komentować tego nie zamierzam – powiedziała śmiejąc się Ewa Bończak-Kucharczyk.

Przypomnijmy, że była ona na początku lat dziewięćdziesiątych wiceprezydentem Białegostoku, później prezesem Urzędu Mieszkalnictwa w Warszawie, a przed czterema laty kandydowała, ale bez sukcesu, na stanowisko prezydenta Białegostoku. Wśród osób, które ją znają, uchodzi za wzorowo zorganizowanego “tytana pracy”, i osobę, która nie boi się trudnych decyzji.

Autor artykułu: (raf)

Wieżowiec popłynął

Monday, February 5th, 2007


Wszystko zaczęło się w czwartek. To wtedy w mieszkaniach na najwyższych piętrach pojawiły się pierwsze zacieki.

- Zadzwoniliśmy do administracji, z samego rana przyjechali ludzie i odśnieżyli dach – opowiadają lokatorzy. – Myśleliśmy, że to załatwi sprawę.
Niestety, w sobotę sytuacja się powtórzyła.

- Ciekło po ścianie, po liczniku elektrycznym – pokazuje nam zacieki Bogusław Olszewski, który mieszka na ósmym piętrze.

U pana Arkadiusza z dziewiątego piętra miski porozstawiane są niemal w całym mieszkaniu – jedna w przedpokoju, druga na środku łóżka w sypialni… Wielki zaciek pojawił się też na ścianie na klatce schodowej. Ale jakby tego było mało, woda znalazła ujście nawet na czwartym piętrze!

Elżbieta Puciłowska z Domredu, który administruje budynkiem, zna dobrze problem.

- Już w 2005 roku mówiłam, że pokrycie z papy oraz obróbki blacharskie wieżowca są w stanie niezadowalającym – mówi Puciłowska. – W ubiegłym roku stan dachu określiliśmy jako zły. Ale to nie my decydujemy o remoncie, ale właściciele. My tylko administrujemy budynkiem.

Eugeniusz Zysk, p.o. dyrektora Zarządu Mienia Komunalnego, przyznaje, że w grudniu ubiegłego roku na zebraniu wspólnoty podjęto uchwałę, że remont dachu jest niezbędny. – Ma ruszyć na wiosnę – mówi Zysk. – I my jako ZMK dołożymy się do niego. W budynku mamy 37 proc. udziałów i tyle będziemy mogli dołożyć do remontu. Cały może kosztować około 20-25 tys. zł.Resztę będą musieli dopłacić mieszkańcy.

Dodaje też, że ZMK do czasu remontu będzie na bieżąco “łatać” dach. – I postaramy się uzyskać pieniądze z ubezpieczenia budynku na remonty w mieszkaniach.

Autor artykułu: Andrzej Kłopotowski

Czekamy na propozycje!

Monday, February 5th, 2007


Czy będzie to Rynek Sienny (na zdjęciu), o którym już dawno zapomniała większość mieszkańców? Może to być też park wokół stawów przy ul. Mickiewicza albo któryś z mniejszych, osiedlowych parków.

Na liście miejsc do uporządkowania mógłby znaleźć się rezerwat przyrody w Parku Zwierzynieckim (część między ulicami Zwierzyniecką, 11 listopada i Ciołkowskiego), lasek antoniukowski czy tereny wzdłuż niemal całej rzeki Białej. Każda Wasza propozycja jest dla nas ważna.

Autor artykułu: (kł)

Szkoła wraca do życia

Friday, February 2nd, 2007


Okazalo sie, ze jest troche gorzej, niz myśleliśmy na początku – mówi Stefan Bielski, zastepca burmistrza w Choroszczy, który oglądal szkole zaraz po pozarze.
Wszystko przez temperature

Jak mówi Stefan Bielski, trzeba bedzie wymienic cale pokrycie dachowe. Początkowo mówilo sie, ze wystarczy zmienic je na trzeciej cześci, moze na polowie dachu.

- Ale okazalo sie, ze przez wysoką temperature uszkodzona zostala blacha na duzej powierzchni – wyjaśnia zastepca burmistrza. – Wprawdzie nie są to zniszczenia widoczne, ale wysoka temperatura sprawila, ze szybciej by skorodowala. Dlatego zdecydowaliśmy sie na ulozenie blachodachówki na calym dachu szkoly.

To byly chwile grozy

Przypomnijmy, ze ogien strawil poddasze szkoly w Zlotorii w polowie stycznia, na kilka dni przed feriami zimowymi. Na szczeście pozar w pore zauwazono i strazacy opanowali go, zanim przeniósl sie na nizsze kondygnacje. Uratowali tez wyposazenie szkoly, w tym calą pracownie komputerową, która znajduje sie wlaśnie na poddaszu, biblioteke z piecioma tysiącami ksiązek oraz gabinet dyrektora. Ale straty i tak wycenili na okolo 70 tysiecy zlotych.

Burmistrz razem z dyrektorem szkoly Dorotą Stepien zadecydowali wtedy, ze dzieciaki ze Zlotorii bedą mialy dluzsze o kilka dni ferie. Obiecali tez, ze za dwa tygodnie budynek bedzie gotowy na przyjecie uczniów. Slowa dotrzymali. Ale nie byloby to mozliwe, gdyby nie ofiarna pomoc mieszkanców i nauczycieli, którzy do szkoly zbiegli sie, gdy tylko podjechaly pod nią pierwsze wozy strazackie.

Sale bedą gotowe

Wprawdzie jeszcze wczoraj w budynku szkoly krzątali sie elektrycy, ale do poniedzialku mają skonczyc swoją prace. Nieco dluzej potrwa odbudowa konstrukcji dachu – ustawiane są wlaśnie nowe krokwie.

- Trudno powiedziec, jak dlugo moze to jeszcze potrwac, wszystko zalezy od pogody – wyjaśnia Bielski. – Ale remont dachu nie powinien byc zbyt uciązliwy, dzieci mogą wrócic do nauki.

Autor artykułu: Andrzej Kłopotowski

W końcu światła!

Friday, February 2nd, 2007


Sygnalizacja na skrzyzowaniach ulic Swobodnej i Kollątaja oraz Kollątaja i Komisji Edukacji Narodowej bedzie juz w tym roku – zapowiedzial nam wczoraj Janusz Ostrowski, naczelnik wydzialu budownictwa i inwestycji. Na te informacje dlugo czekali mieszkancy osiedla, którzy obawiali sie szybkiego ruchu na niedawno oddanej do uzytku ulicy.

Juz w ubieglym roku pisaliśmy o tym, ze wlaśnie na skrzyzowaniu Swobodnej i Kollątaja padl feralny rekord: dziewiec wypadków i stluczek w jednym tygodniu, zaraz po udostepnieniu trasy. Mieszkancy prosili wtedy wladze miasta o budowe sygnalizacji, urzednicy odpowiedzieli wtedy krótko, ze nie planują w najblizszym czasie zainstalowania światel.

Na szczeście zmienili zdanie

- Mieliśmy prośby od mieszkanców i prezesa Towarzystwa Budownictwa Spolecznego. W tym miejscu kierowcy jezdzą szybko, ulica jest faktycznie dośc niebezpieczna, dlatego chcemy wprowadzic tu sygnalizacje – mówi Janusz Ostrowski. – Wcześniej nie przewidywaliśmy, ze bedzie to niebezpieczny odcinek, ale juz w projekcie budowy byl tez zapis, ze w razie potrzeby wprowadzimy sygnalizacje – tlumaczy Ostrowski.

Mieszkancy od początku nie mieli wątpliwości, ze jest tu konieczna.

- Ulica jest szeroka, nie ma zadnych dziur, wiec kierowcy szarzują z duzą predkością, nie oglądając sie na przechodniów. Zawsze odprowadzam wnuczke do szkoly, bo nie chce, zeby sama przechodzila przez to skrzyzowanie – podkreśla Krystyna Jamiolkowska, mieszkanka ul. Swobodnej.

- Pedzą tu jak szatany, na nogi trzeba uwazac. A tak na serio, to dobrze, ze powstaną światla. Na wlasne oczy widzialem tu powazną stluczke, o maly wlos nie ucierpial tez starszy mezczyzna – opowiada Pawel Orzechowski.

Bedą gotowe jesienią

Dwa skrzyzowania przy Kollątaja bedą mialy sygnalizacje juz jesienią tego roku.

- Te miejsca bedzie latwo przebudowac, wydamy na to 750 tys. zlotych – wyjaśnia Ostrowski.

Autor artykułu: Monika Kosz-Koszewska

Probiałoruskie okno na świat

Friday, February 2nd, 2007


Telewizje Bialorusini bedą mogli odbierac tylko przez antene satelitarną. Program nadawany bedzie z Bialegostoku, o czym juz pisaliśmy.

- Jak ktoś na Bialorusi chce miec wiecej niz trzy kanaly panstwowe, musi miec telewizje satelitarną. To jedyne okno na świat. Trend wzrostowy, jeśli chodzi o anteny satelitarne, jest tam duzy. Z tego wniosek, ze ludzie mają taką potrzebe – mówi Agnieszka Romaszewska, polska dziennikarka, koordynatorka projektu uruchomienia stacji.

W panstwowej telewizji nie ma programów po bialorusku. I te luke ma wypelnic Telewizja Bialoruś.

- Przeciez telewizja jest na pewno atrakcyjniejsza od gazet – nie ma wątpliwości Romaszewska. – Uwazam, ze powstanie Telewizji Bialoruś jest calkowicie zasadne i ze zyska widzów. Wierze tez w ciekawośc ludzi. Jak sie dowiedzą, ze jest coś nowego, bedą to oglądac. Dodaje, ze program ma byc probialoruski. Nie bedzie zaś antyrosyjski ani specjalnie antylukaszenkowski.

Autor artykułu: (rm)